Nazywam się Agnieszka Maszewska.

Bardzo lubię wszystko, co jest związane ze słowami, w tym czytać i pisać oraz wygrywać w scrabble. Niestety, czasem przegrywam i tego bardzo nie lubię.

Bezgranicznie zachwycam się polszczyzną, szczerze martwię przyszłością nosówek. Prawie zawsze mam w torebce książkę, bo nigdy nic nie wiadomo.

Jest możliwe, że moją drugą pasją są góry. Dużo o nich czytam, a schodząc z Mont Blanc minęłam Kiliana Jorneta, który jednak nie wie, że minął mnie.

Raczej lubię ludzi.

Mieszkam w Warszawie, przy ulicy Prozy.

Nazywam się Agnieszka Maszewska.

Bardzo lubię wszystko, co jest związane ze słowami, w tym czytać i pisać oraz wygrywać w scrabble. Niestety, czasem przegrywam i tego bardzo nie lubię.

Bezgranicznie zachwycam się polszczyzną, szczerze martwię przyszłością nosówek. Prawie zawsze mam w torebce książkę, bo nigdy nic nie wiadomo.

Jest możliwe, że moją drugą pasją są góry. Dużo o nich czytam, a schodząc z Mont Blanc minęłam Kiliana Jorneta, który jednak nie wie, że minął mnie.

Raczej lubię ludzi.

Mieszkam w Warszawie, przy ulicy Prozy.